Akademia Myszki Miki
Strona główna
Poradnik · Zdrowie

Choroby w żłobku - kiedy zostawić dziecko w domu

Zespół Akademii Myszki Miki8 min czytania

To pytanie wraca co miesiąc od października do marca, zwykle w formie SMS-a o wpół do siódmej rano. Odpowiedź brzmi „to zależy” - ale zależy od konkretnych rzeczy, które da się wypisać. Bez porad medycznych i bez diagnoz; te zostawiamy lekarzowi.

To pytanie wraca u nas co miesiąc od października do marca, zwykle w formie SMS-a wysłanego o wpół do siódmej rano: „ma katar, przyprowadzać czy nie?”. Odpowiedź brzmi „to zależy” - ale zależy od konkretnych rzeczy, które da się wypisać. I to właśnie robimy w tym tekście.

Zastrzeżenie na start, bo jest istotne: nie stawiamy diagnoz i nie doradzamy w sprawach medycznych. Nie jesteśmy od oceniania, czy to wirus, czy alergia, ani od decydowania o leczeniu - to rola lekarza. Piszemy o czymś innym: o zasadach współżycia w grupie i o organizacji dnia, gdy dziecko choruje.

Dlaczego w ogóle rozmawiamy o tym z rodzicami

W żłobku dzieci są blisko siebie przez cały dzień: jedzą przy jednym stole, dzielą zabawki i odpoczywają w jednej sali. Infekcja, którą jedno dziecko przyniesie z lekkim kaszlem, w ciągu kilku dni potrafi obejść całą grupę. Dlatego decyzja o tym, czy dziś przyprowadzamy malucha, nie dotyczy wyłącznie jego - dotyczy też pozostałych dzieci i opiekunek.

Druga strona medalu jest równie ważna. Chore dziecko w placówce po prostu cierpi: nie ma siły na zabawę, nie chce jeść, gorzej znosi hałas i bliskość innych. Nawet najlepsza opiekunka nie zastąpi mu wtedy spokojnego dnia w domu z rodzicem.

Nie oceniamy rodziców

Wiemy, jak wygląda kalendarz osoby pracującej i że kolejny dzień zwolnienia bywa realnym problemem. Dlatego rozmawiamy o tym rzeczowo i wcześniej - żeby zasady były znane w spokojnym wrześniu, a nie ustalane w napięciu w środku listopadowej infekcji.

Katar katarowi nierówny

Gdyby katar automatycznie wykluczał dziecko z żłobka, od października do kwietnia sala świeciłaby pustkami. Małe dzieci naprawdę miewają katar tygodniami i zwykle nie jest to powód, żeby zostawać w domu.

W praktyce liczy się nie sam katar, tylko to, jak dziecko funkcjonuje z nim przez cały dzień. Maluch, który ma cieknący nos, ale je, pije, bawi się i wychodzi z grupą na dwór, spokojnie da radę w żłobku. Maluch, który przy tym samym katarze siedzi na kolanach opiekunki, nie chce się bawić i nie może spać - potrzebuje domu, niezależnie od tego, jak ten katar wygląda.

  • Zwróć uwagę na samopoczucie, nie na sam objaw. Apetyt, energia, sen i chęć do zabawy mówią więcej niż wygląd nosa.
  • Powiedz nam o tym rano. Jeśli w nocy było gorzej, wolimy o tym wiedzieć - łatwiej wtedy obserwować dziecko i zareagować w porę.
  • Katar alergiczny to osobna sprawa. Jeśli lekarz stwierdził alergię, po prostu nas o tym poinformuj, żebyśmy nie interpretowali objawów na własną rękę.
  • Nie przyprowadzaj dziecka „na chwilę, na próbę”. Jeśli rano wiadomo, że coś się zaczyna, dzień w grupie zwykle to przyspiesza, a nie zatrzymuje.

Objawy, przy których dziecko zwykle zostaje w domu

To lista objawów, przy których w placówkach opiekuńczych przyjmuje się, że dziecko zostaje w domu. Nie jest to lista diagnoz - to sygnały, przy których pobyt w grupie nie służy ani choremu dziecku, ani pozostałym.

  • Gorączka - także taka, która ustąpiła dopiero po leku podanym przed wyjściem z domu.
  • Wymioty lub biegunka - również wtedy, gdy pojawiły się poprzedniego wieczoru.
  • Wysypka niewiadomego pochodzenia, dopóki lekarz nie oceni, co ją wywołało.
  • Zapalenie spojówek albo wyraźnie zaczerwienione, ropiejące oczy.
  • Duszący, męczący kaszel, który nie pozwala dziecku spać ani spokojnie jeść.
  • Wyraźne osłabienie i senność - dziecko, które od rana chce tylko leżeć, w grupie nie odpocznie.
  • Choroba zakaźna potwierdzona przez lekarza - wtedy o terminie powrotu decyduje jego zalecenie.

Jeżeli lekarz wyraźnie stwierdził, że objaw nie jest zakaźny - na przykład wysypka jest reakcją alergiczną albo kaszel został rozpoznany jako poinfekcyjny - powiedz nam o tym. Taka informacja realnie zmienia sytuację i pozwala uniknąć niepotrzebnego dnia w domu.

Co robimy, gdy dziecko rozchoruje się w ciągu dnia

Infekcja nie pyta o porę i część dni po prostu zaczyna się dobrze, a kończy inaczej. Wtedy działamy według stałego, prostego schematu.

  1. 1

    Zauważamy zmianę i obserwujemy dziecko

    Grupy są u nas kameralne, a opiekunki znają swoje dzieci - zmianę zachowania, apatię albo nagłą niechęć do zabawy widać szybko.

  2. 2

    Odsuwamy malucha od intensywnej części dnia

    Dziecko zostaje w spokojniejszym miejscu, blisko opiekunki, z możliwością odpoczynku i piciem pod ręką. Nie zostaje samo ani na chwilę.

  3. 3

    Dzwonimy do rodzica

    Mówimy konkretnie, co obserwujemy i od kiedy, bez stawiania diagnoz. Wspólnie ustalamy, czy odbierasz dziecko od razu, czy dojedziesz za jakiś czas.

  4. 4

    Opiekujemy się dzieckiem do odbioru

    Wszystkie nasze opiekunki mają ukończony kurs pierwszej pomocy przedmedycznej. W sytuacji nagłej, wymagającej pomocy lekarskiej, wzywamy pogotowie i równolegle informujemy rodzica.

  5. 5

    Przekazujemy Ci pełną informację

    Przy odbiorze dostajesz konkret: co się działo, o której, co dziecko jadło i piło oraz jak reagowało. To bywa przydatne, jeśli tego samego dnia idziecie do lekarza.

Dlatego w takich dniach ratują sytuację dwie rzeczy: aktualny numer telefonu i druga osoba upoważniona do odbioru, dostępna wtedy, gdy Ty jesteś w pracy poza miastem.

Leki w placówce

Opiekunki w żłobku nie są personelem medycznym i nie podają dzieciom leków na własną rękę - dotyczy to również leków bez recepty i syropów przyniesionych z domu. To zasada powszechna w placówkach opieki nad małymi dziećmi i chroni przede wszystkim samo dziecko.

Jeśli Twoje dziecko przyjmuje leki na stałe albo ma rozpoznaną chorobę przewlekłą lub alergię wymagającą szczególnego postępowania, porozmawiajmy o tym przy zapisie, zanim pojawi się pierwsza trudna sytuacja. Takie przypadki ustalamy indywidualnie i na piśmie.

Współpracujemy z pielęgniarką

Żłobek współpracuje z pielęgniarką - to wymóg przy grupach powyżej 20 dzieci, którego nie dopełnia każda placówka. Nie jest to jednak opieka medyczna na miejscu przez cały dzień i nie zastępuje wizyty u lekarza, dlatego przy objawach infekcji zawsze warto skontaktować się z pediatrą. O szczegóły dopytaj nas na wizycie.

Powrót po chorobie

Najczęstszy błąd to powrót o jeden dzień za wcześnie - zwykle w dniu, w którym gorączka właśnie ustąpiła. Dziecko wygląda już lepiej, ale jest po prostu osłabione, a pełny dzień w grupie potrafi je cofnąć o kolejny tydzień.

  • Wróćcie, gdy dziecko ma siłę na normalny dzień - je, pije, chce się bawić i bez trudu wychodzi z grupą na dwór.
  • Po gorączce dajcie sobie zapas. Dzień spokoju w domu zwykle wychodzi wszystkim na dobre - dziecku, grupie i Wam.
  • Przy chorobie zakaźnej kierujemy się zaleceniem lekarza - to on wskazuje, kiedy dziecko może wrócić do grupy.
  • Uprzedź nas o pozostałościach po infekcji. Resztkowy kaszel albo mniejszy apetyt to normalne - ale lepiej, żebyśmy o nich wiedzieli.
  • Pierwszy dzień po dłuższej przerwie może być krótszy. Zwłaszcza u dzieci, które dopiero co przeszły adaptację - wtedy wracamy do nieco wcześniejszego odbioru na kilka dni.

Jeśli choroba wypadła w trakcie pierwszych tygodni w żłobku, warto zajrzeć do naszego poradnika o adaptacji. Powrót po dłuższej nieobecności bywa trochę jak start od nowa - i traktujemy go dokładnie tak samo: spokojnie, w tempie dziecka.

Pierwszy rok w żłobku to pasmo infekcji. Co to naprawdę znaczy

Prawie każdy rodzic przechodzi przez ten sam moment: dziecko chodzi do żłobka od dwóch miesięcy i przez większość z nich chorowało. Pojawia się myśl, że to był błąd, że maluch jest za mały, że w domu byłoby zdrowsze.

To zrozumiałe i zwykle najtrudniejszy fragment pierwszego roku. Warto jednak wiedzieć, że kontakt z rówieśnikami zawsze oznacza kontakt z infekcjami - w żłobku, w przedszkolu albo na placu zabaw. Dziecko, które nie chodzi do żłobka, zwykle nie unika tego etapu, tylko przechodzi go później: w zerówce albo w pierwszej klasie, gdy nieobecność jest już trudniejsza do zorganizowania.

Z naszej perspektywy wygląda to tak: najtrudniejsze bywają pierwsze miesiące jesieni i zimy, a im dłużej dziecko jest w grupie, tym rzadziej wracają dłuższe nieobecności. Rzeczą, która pomaga najbardziej, jest codzienne wychodzenie na dwór - u nas wychodzimy, kiedy tylko pozwala pogoda, na plac zabaw albo na spacer wózkami.

Płacisz tylko za dni obecności

Stawka żywieniowa wynosi 17 zł za dzień obecności - za dni, w których dziecko jest chore i zostaje w domu, nie płacisz za wyżywienie. Jedno zmartwienie mniej przy dłuższej infekcji.

Co pomaga po obu stronach

  • Zgłoś nieobecność rano. Wystarczy krótki telefon albo wiadomość - dzięki temu wiemy, czego się spodziewać, i możemy zawczasu uprzedzić kuchnię.
  • Powiedz, co to za infekcja, jeśli lekarz ją rozpoznał. Nie po to, żeby cokolwiek oceniać, tylko żeby uważniej obserwować pozostałe dzieci.
  • Ustal zawczasu plan awaryjny. Kto odbierze dziecko, jeśli zadzwonimy o 11:00, a Ty jesteś w pracy poza Radomskiem?
  • Trzymaj w szafce komplet ubrań na zmianę. Przy infekcjach żołądkowych to drobiazg, który potrafi uratować popołudnie.
  • Pytaj nas, jeśli masz wątpliwość. Krótka rozmowa rano jest lepsza niż decyzja podjęta w biegu przy drzwiach.

Jasne zasady zamiast improwizacji

Choroby są tym obszarem, w którym najłatwiej o napięcie między rodzicem a placówką - zwykle dlatego, że obie strony ustalają zasady dopiero w chwili, w której trzeba je zastosować. Dlatego wolimy przejść przez ten temat na spokojnie, jeszcze przed pierwszym dniem: co uznajemy za powód do zostania w domu, kiedy dzwonimy, jak wygląda powrót.

Więcej o tym, jak dbamy o bezpieczeństwo i zdrowie dzieci na co dzień, znajdziesz w sekcji bezpieczeństwo. Jeśli chcesz dopytać o szczegóły dotyczące Twojego dziecka - na przykład o alergię albo chorobę przewlekłą - najprościej napisać do nas albo zapytać podczas wizyty.

Zadzwoń pod 662 370 830 i umów się na spokojną wizytę w Akademii. Pokażemy Ci sale, opowiemy, jak wygląda u nas zwykły dzień, i odpowiemy na wszystkie pytania o zdrowie dziecka - także te, które wydają Ci się zbyt drobne, żeby je zadawać.

Najlepszy pierwszy krok to wizyta

Zapraszamy do placówki - pokażemy sale i plac zabaw oraz przedstawimy przebieg dnia i zasady adaptacji. Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania.